Kosmetyczna bitwa - Plastry z woskiem do depilacji twarzy: Joanna czy Vipera?


Witajcie Kochani :)

Wraz z Nowym Rokiem w mojej głowie rodzącą się kolejne pomysły na urozmaicenie bloga i wpisów na nim powstających. Jednym z nich są Kosmetyczne bitwy, które będą się ukazywać 2-3 razy w miesiącu. Będę porównywać ten sam typ produktu, ale różnych marek. Na pierwszy ogień idą Plastry z woskiem do depilacji twarzy



Plastry przeznaczone są głównie do depilacji włosków nad górną wargą. Można wydepilować nimi również włoski między brwiami. Przyznam szczerze, że jakoś nigdy nie miałam większych problemów z nadmierną ilością włosków nad wargą, ale jak już kilka się pojawiło, to były dosyć ciemne i zaczęły mi przeszkadzać.

Plastry z woskiem nigdy mnie nie kusiły - wręcz się ich bałam ... ;) Nie stosowałam ich do momentu, gdy na blogerskich spotkaniach w Rzeszowie wpadły w moje ręce: najpierw te od Vipery, potem od Joanny. Pierwszy raz namówił mnie do ich użycia Michał - taaaak, miał frajdę, gdy mi je odrywał, a mi łzy ciekły z bólu ... Jestem cholernie wrażliwa na taki ból. Ale potem, z każdym kolejnym użyciem, zaczęłam się do nich przyzwyczajać. Dzisiaj zaś mogę już o nich co nieco napisać :)

A więc do walki przystępują:

1. Vipera, Velvet Skin, Face, Plastry z woskiem do twarzy.

2. Joanna Sensual, Plastry z woskiem do depilacji twarzy o zapachu owoców leśnych.

RUNDA I - Zawartość  i cena opakowania:

1. Vipera - 12 plastrów oraz 3 chusteczki nasączone oliwką z olejem palmowym w cenie ok. 9 zł.


2. Joanna - 12 plastrów oraz tubka z oliwką łagodzącą podrażnienia za ok. 8 zł.


Dla mnie, w tej rundzie zdecydowanie wygrywa Joanna. Tubka z oliwką to świetny pomysł - 10 ml oliwki wystarcza na użycie 12 plasterków i jeszcze troszkę nam jej zostaje. Natomiast 3 chusteczki nasączone oliwką, które dołączono do plastrów Vipery, wystarczają jedynie na 3 depilacje, a co z resztą? 

Vipera - Joanna
0:1

RUNDA II - Opakowanie:

1. Vipera - Plastry wraz z chusteczkami znajdują się w kartonowym pudełeczku o prostym, miłym wyglądzie. Na pudełku zamieszczono opis produktu, wskazówki, rady i środki ostrożności, składniki, szczegółowo opisano sposób użycia.





2. Joanna - Plastry wraz z tubką oliwki mieszczą się w kolorowym, bardzo ładnym, kartonowym opakowaniu, na którym umieszczono składniki, opis produktu, wskazówki, szczegółowo opisano sposób użycia z dołączonymi obrazkami. 





Mimo, że opakowania wydają mi się dosyć podobne, jeśli chodzi o to, co na nich umieszczono, to moje oczy kierują się w stronę Plastrów Joanny. Kolorowa, ciepła kolorystyka przyciąga do nich - stojąc przy półce w drogerii, to je bym wybrała. 

Vipera - Joanna
0:1

RUNDA III - Wygląd/Forma plastrów:

1. Vipera - wosk znajduje się na przezroczystej, śliskiej folii, dzięki której szybko można je ogrzać w dłoniach. Po ogrzaniu plasterki rozdzielamy i nakładamy na skórę.

2. Joanna - wosk umieszczony został na białym, lekko przezroczystym papierze, zbliżonym do pergaminu albo do takiej twardszej bibułki - sama nie wiem, co to dokładnie jest. Po ogrzaniu, plasterki również rozdzielamy na dwie części.


Plastry Vipery z przezroczystą folią zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu. Łatwiej je ogrzać, niż te z Joanny. Lepiej się również odrywają.

Vipera - Joanna
1:0

RUNDA IV - Zapach:

1. Vipera - Po rozdzieleniu plastrów przyjemny, delikatny, lekko orzeźwiający zapach. Nie potrafię go bliżej określić, ale nie zmienia to faktu, że mi się podoba.

2. Joanna - Producent już na opakowaniu informuje nas, że plastry są o zapachu owoców leśnych. Niestety, z przykrością stwierdzam, że nie wyczuwam owoców leśnych ... praktycznie plastry te wcale nie pachną.

Bez żadnego zastanowienia, zapachem przyciągnęły mnie plastry Vipery.

Vipera - Joanna
1:0

RUNDA V - Działanie plastrów:

1. Vipera - Wosk bardzo dobrze przykleja się do włosów, przez co wyrywa je dokładnie z cebulkami. Nie pozostaje na skórze w nadmiernej ilości. Aby wydepilować włoski nad górną wargą muszę powtórzyć 2 razy zabieg po prawej i po lewej stronie. 

2. Joanna - plaster po przyklejeniu na skórę trzeba masować  i wygładzać nieco dłużej, aby wosk w miarę dobrze przykleił się do włosków. Jeśli tego nie zrobimy, spora ilość wosku, po odklejeniu plastra, pozostanie na skórze, a więc włoski również na niej zostaną. Aby wyrwać wszystkie włoski, zabieg tymi plastrami muszę powtarzać ok. 3 razy, nieraz nawet 4, po każdej stronie.

Oczywiście, swoim działaniem przyciągnęły mnie plastry Vipery - dobrze się przyklejają, wosk nie pozostaje na skórze, dzięki czemu pozbywamy się włosków, a skóra jest gładka i miękka.

Vipera - Joanna
1:0

RUNDA VI - Działanie środków kojących, znajdujących się w opakowaniach:

1. Vipera - Chusteczki, znajdujące się w osobnych saszetkach, są dobrze nawilżone oliwką z olejem palmowym. Bez problemu usuwają ze skóry resztki wosku, pielęgnując i kojąc wydepilowaną skórę.


2. Joanna - oliwka, dołączona do plastrów, bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem nawet większej ilości wosku. Świetnie koi podrażnioną, wydepilowaną skórę.


Środki kojące, czyli oliwka i chusteczki nasączone oliwką z olejem palmowym, radzą sobie nieźle, jeśli chodzi o zmywanie wosku i łagodzenie podrażnionej skóry.

Vipera - Joanna
1:1

RUNDA VII - Rezultat depilacji:

W przypadku obu plastrów (Vipera i Joanna), rezultaty depilacji utrzymują się przez okres ok. 1,5 miesiąca - jak dla mnie - całkiem zadowalający.

Vipera - Joanna
1:1

Podsumowując, Plastry Velvet Skin Vipery uzyskały 5 punktów, natomiast Plastry Sensual Joanny - 4 punkty. 

Mimo, że swoim opakowaniem w drogerii przyciągnęłyby mnie plastry firmy Joanna, to działanie i zapach skłania mnie ku plastrom firmy Vipera.

A więc Kosmetyczną bitwę wygrywa: VIPERA !



Vipera - Joanna
5:4

Jak Wam się podobają tego typu posty? Chcecie ich więcej?

Używacie plastrów do depilacji włosków na twarzy? :)


23 komentarze:

  1. Całkiem nieźle się spisały oba zestawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam te joanny i wyskakują mi po niej krostki...
    muszę zaopatrzyć się w te vipery :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używałam jedynie plastrów Joanny... Nie jestem z nich bardzo zadowolona, bo depilację musiałam powtarzać np dnia następnego., bo włoski wszystkie nie zostały wyrwane ;c ale oliwka bardzo ladnie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł na post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się pomysł na takie posty :). Ja wiem, że musiałabym wydepilować okolice nad górną wargą, ale... tak bardzo się boję bólu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem za takimi postami :) Plastrów takich nie używam bo nie mam problemu z nadmiernym owłosieniem na twarzy. Czekam na kolejne posty z tego cyklu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. jA NIE UŻYWAM takich wynalazków ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam te z Joanny i muszę je ogrzewać suszarką, bo rękami bardzo trudno mi je rozgrzać. Do włosków między brwiami są idealne, ale do włosków nad wargą beznadziejne :/

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ciekawa forma postu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam te plastry z Joanny, jeszcze ich nie używałam ale inną wersję zapachową owszem i byłam zachwycona. Mam nadzieję, że owoce leśne też mnie nie zawiodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Doskonałe podsumowanie :)
    Doskonały pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. już czekam na następną bitwę;))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna ta kosmetyczna bitwa, bardzo dobry pomysł na notki :) Ja parę razy robilam taką porównawczą recenzję kosmetyków ale zwykle nie mam kilku tego samego typu naraz... Powiem szczerze, że gdy czytam taką notkę jak Twoja to o wiele łatwiej mi bedzie wybrać co mam kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. OO pierwszy raz się spotykam z plastrami Vipera;o

    OdpowiedzUsuń
  15. jeszcze nie uzywałam tego typu plastrów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie spotkałam się jeszcze z plastrami Vipery. Używam za to plastrów do depilacji Joanny :]

    OdpowiedzUsuń
  17. używałam tych z Joanny: trudno ogrzać, pozostawiają na skórze niemiłą kleistą warstwę mimo usilnego usuwania.....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam