Sylveco, Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu z betuliną


Witajcie Kochani :)

Jesienna i zimowa aura skłania mnie do smarowania ust wszelkimi pomadkami, balsamikami ochronnymi. Podczas spotkania blogerek w Rzeszowie wpadła w moje ręce Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu z betuliną firmy Sylveco.



Myślę, że firma Sylveco jest Wam doskonale znana. Zajmuje się produkcją naturalnych kosmetyków przeznaczonych dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Wyróżniającym składnikiem  produktów jest ekstrakt z kory brzozy, zawierający betulinę i kwas betulinowy – substancje aktywne o wysokiej skuteczności działania i jednocześnie całkowicie bezpieczne. 

Od Producenta:

Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu znakomicie nawilża i natłuszcza usta, zapobiega ich pękaniu i wysychaniu. Doskonale chroni przed słońcem, wiatrem i mrozem. Zawiera bogaty w witaminy i przeciwutleniacze olej rokitnikowy, sprawiając, że usta są odżywione, miękkie i elastyczne. Aktywny składnik – betulina – działa kojąco i regenerująco na podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki. Pomadka posiada delikatny zapach cynamonu.


Moja opinia:

Pomadkę otrzymujemy zapakowaną w kartonowe pudełeczko, na którym umieszczono opis produktu, skład, datę przydatności oraz informacje na temat rokitnika zwyczajnego. Pudełeczko ma prosty, ładny wygląd.


4,6 g pomadki znajduje się się w prostym, plastikowym opakowaniu typowym dla pomadek. Pomadka się wysuwa. Opakowanie jest średnio wytrzymałe. Po kilku upadkach niestety popękało.


Pomadka ma pomarańczowo - żółty kolorek, jednak na ustach jest bezbarwna. Jeśli chodzi o zapach, to niestety nie wyczuwam w nim cynamonu, a szkoda. Zapach ten jest delikatny, ale jakoś nie do końca przypadł mi do gustu. Plus za to, że po nałożeniu pomadki na usta już go praktycznie nie wyczuwam.

Pomadka świetnie natłuszcza usta na kilka godzin. Przy regularnym nakładaniu pomadki na usta, stają się one miękkie. Ich wygląd zdecydowanie się poprawia. Pomadka koi popękane usta i sprawia, że już tak mocno się nie wysuszają. 



Macie jakąś swoją ulubioną pomadkę ochronną? :) Napiszcie, po jaką sięgacie w okresie jesienno - zimowym :)

21 komentarzy:

  1. Fajnie że Ci się sprawdziła...

    OdpowiedzUsuń
  2. Obecnie używam balsamu miętowego do ust od Bentley Organic.
    Z zaciekawieniem czytałam ta recenzję, bo nie wiedziałam nawet co to ta cała betulina.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, że zapachu cynamonu nie ma, ale jeśli działa to warto się w nią zaopatrzyć :)
    Póki co moja ulubiona pomadka to lipSPA therapy Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylveco znam póki co tylko od Was,blogerek,ale nie miałam jeszcze żadnego produktu :)
    Moim najlepszym balsamem do ust jest kokosowy od Yves Rocher-cudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W jesienno-zimowym okresie sięgam głównie po Blistex, balsam do ust przeciw spierzchnięciom

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam :)
    ale z Twojej opinii wynika, że muszę ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa jestem tego zapachu, ale szkoda, że jest dotępny tylko online ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale zbieg okoliczności, też o niej dzisiaj pisałam, tylko w zestawieniu z moimi innymi pomadkami i balsamami do ust. Sylveco mnie nie zawiodło jeśli chodzi o działanie tej pomadki. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tez ją kiedyś miałam i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam tej, aktualnie używam z alterry rumiankowej i jestem mile zaskoczona i bardzo zadowolona:D

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam o tej pomadce kilka recenzji i kusi mnie ;) jak wykończę zapasy to sięgnę po nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta pomadka nie jest zła, ale pewnie nie zagości u mnie ponownie - zbyt duży wybór w sklepach i chęć wypróbowania nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam go, UWIELBIAM SKRZYPCE!! :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się:)
    Nie mam ulubionej pomadki ochronnej:)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo lubię sylveco, pomadki jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie sięgam po pomadki Bebe, ale również i inne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Obie wersje brzozowa i rokitnikowa są boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja tak lubię cynamon, szkoda że jest on niewyczuwalny. :(

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja nie wiem, czy chciałabym czuć na ustach cynamon. Może dobrze, że go nie czuć ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj Kochana, właśnie przypomniłaś mi, że mam ją gdzieś i teraz muszę poszukać gdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam zapas pomadek ochronnych i pewnie prędzej je wyrzucę niż zużyję ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam