Equilibra, Aloesowy chłodzący żel antycellulitowy


Hej, hej :)

Wiosna zmobilizowała mnie do lepszego i systematycznego dbania o skórę ciała. Zdecydowanie częściej stosuję peelingi podczas kąpieli oraz staram się każdego dnia balsamować suchą skórę. Postanowiłam także zadbać o moje pośladki i uda, na których niestety zmagam się z problemem cellulitu. Nie jest on jakiś straszny, ale jednak mi przeszkadza. Z pomocą przyszła mi paczuszka od Pani Sylwii reprezentującej markę Equilibra, zawierająca Aloesowy chłodzący żel antycellulitowy oraz masażer. Do tej pory, produkty marki Equilibra mnie zachwycały. Jak jest tym razem? Jeśli chcecie się dowiedzieć, zapraszam do lektury dalszej części postu ...



Od Producenta:

ALOESOWY CHŁODZĄCY ŻEL ANTYCELLULITOWY szybko się wchłania, efektywnie wspomaga modelowanie sylwetki. Wykorzystując właściwości chłodzące, stymuluje krążenie skóry i zapobiega gromadzeniu się nadmiaru wody w tkankach. Wysokie stężenie aloesu  (20%) zapewnia właściwy poziom nawilżenia skóry, nadając jej gładkość i jędrność. Stosowany codziennie wyraźnie redukuje efekt "skórki pomarańczowej" i poprawia napięcie skóry.


Co zawiera:
* Aloes: zapewnia właściwy poziom nawilżenia
* Kofeina, Karnityna, ekstrakt z kakao: redukuje tkankę tłuszczową 
* Escyna: wzmacnia naczynia włosowate i działa przeciwobrzękowo
* Wąkrota Azjatycka, Borówka Czarna, Myszopłoch Kolczasty: stymulują mikro krążenie
* Mentol: zapewnia natychmiastowe uczucie świeżości i chłodu.

Rezultaty:
* po 15 dniach skóra jest bardziej nawilżona i elastyczna
* po 45 dniach wyraźnie poprawiony jest wygląd skóry, wygładzone są nierówności wywołane cellulitem.

Moja opinia:

Tradycyjnie zacznę od przedstawienia opakowania. Biało-zielona tubka, zamykana na klik, mieści 200 ml produktu. Wykonana została z miękkiego plastiku, dzięki czemu łatwo jest wycisnąć z niej żel. Design tubki ładny i przyjemny. Z tyłu tubki umieszczono naklejkę z informacjami na temat żelu w języku polskim oraz pełny skład. 


Konsystencja żelu jest lekka, ma przyjemną, miętową barwę. Żel świetnie rozprowadza się po skórze, super się wchłania. Urzekł mnie jego intensywny zapach - mieszanka aloesu i mentolu. 


Jak już wspomniałam, żel stosowałam (i nadal stosuję) na pośladki i uda - raz dziennie wieczorem. Praktycznie przed każdą aplikacją żelu, skórę maltretowałam masażerem (zwykle w czasie kąpieli przez ok. 15 minut). Zaraz po kąpieli nakładałam żel na skórę. Po wmasowaniu go w skórę, praktycznie momentalnie, czuć jego właściwości chłodzące. To uczucie chłodu jest niezwykle intensywne, aż się robi zimno. Żel ten będzie idealny na upalne lato :) 


Wiadomo, że sam produkt antycellulitowy nie zlikwiduje problemu "pomarańczowej skórki". Ważna jest także dieta oraz aktywność fizyczna. Diety żadnej nie stosuję - jem to, co lubię, ale ćwiczyć w końcu zaczęłam. Zniosłam ze strychu rower do ćwiczeń i staram się codziennie, przez ok. 15-30 minut, na nim jeździć :)


Jakie efekty zauważyłam, podczas stosowania żelu antycellulitowego? Świetne nawilżenie skóry, które utrzymuje się dosyć długo, wygładzenie skóry, która tym samym stała się bardziej przyjemna w dotyku, lepsze napięcie skóry, która zyskała na elastyczności i stała się jędrniejsza. 


Co do samego cellulitu, to wiadomo, że nie znikł, jak za dotknięciem magicznej różdżki. Na pewno jednak jest on nieco mniej widoczny. Może jakbym stosowała żel 2 razy dziennie przez dłuższy okres czasu oraz więcej ćwiczyła, to i efekty byłyby lepsze. Mimo to, jestem zadowolona z rezultatów i myślę, że po zdenkowaniu żelu jeszcze do niego wrócę. 


Cena: ok. 30-35 zł za 200 ml + masażer gratis.

Stosujecie produkty antycellulitowe? Macie jakiś swój ulubiony? :)

 

21 komentarzy:

  1. DObrze, że mi przypomniałaś o żelu :) Ja mam z Kolastyny, dzisiaj go użyję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super produkt widzę, koleżanka też bardzo chwaliła ; )
    Obserwuję ♥ Zapraszam : http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/ Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardziej niż sam specyfik wpadł mi w oko masażer :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe produkty :)
    Też muszę zacząć jeździć na rowerku ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego kosmetyku. Do tych wszystkich celulitów i sadełek wolę raczej specyfiki rozgrzewające :D może się łudzę, że tłuszcz się rozpuszcza i łatwiej wytapia :P
    Chociaż nie wiem czy mój tok myślowy ma sens, ale preferuję te które gotują tyłek niż chłodzą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Ja te gotujące tyłek wolę zimą :D

      Usuń
  6. Nigdy nie stosowałam tego żelu, ale masażer bardzo mi się podoba. Chyba się skuszę na ten zestaw :).

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy ten produkt :-) Jestem za tym , że ciało powinno się pod koniec kąpieli polewać zimnym prysznicem. To bardzo poprawia krążenie i ujędrnia ciało ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. teraz stosuję rozgrzewający z Eveline :D jakoś wolę ciepło niż chłód :D może gdybym dorzuciła do tego regularne ćwiczenie to i problem by zmalał...

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś kiedyś o tym żelu słyszałam, jednak nie miałam go. Mam spory zapas innych kosmetyków, które musze zużyć. A przede wszystkim zacząć ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ten zel + masażer i dieta w połączeniu u mnie dały naprawdę super efekty!

    OdpowiedzUsuń
  11. Podczas ćwiczeń używam takich wspomagaczy i uważam, że w pewnym stopniu działają:) nie fenomenalnie, ale...

    OdpowiedzUsuń
  12. Sam masazer wyglada juz fajnie ;) Chetnie rozejrze sie za tym zelem blizej lata, glownie przez chlodzace dzialanie;) tych rozgrzewajacych nie lubie ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Kosmetyki chłodzące powinny być tylko na lato ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za efektami specjalnymi w takich żelach, to chłodzenie, mrowienie albo rozgrzewanie działa mi na nerwy ;) Ostatnio kupiłam sobie kosmetyki Tołpy antycellulitowe, ciekawa jestem, czy coś dadzą :D No i zaczynam biegać...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja teraz mam balsam z Lirene, ale chętnie bym spróbowała tego żelu.

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo podoba mi się ten masażer :)

    OdpowiedzUsuń
  17. przetestowałam już ten żel :) niestety, za szybko mi się skończył :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Zafunduję go sobie na lato :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Teraz często można się spotkać na blogach z recenzjami tego produktu ;P . Zapraszam do mnie na rozdanie : http://malinka24.blogspot.com/2014/03/rozdanie.html#comment-form .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam