Cosmevita, Żywe Morze Martwe, Szampon wzmacniający do każdego rodzaju włosów


Witajcie Kochani :)

Nadaję dzisiaj do Was z drewnianego domku na wysokościach :D Czuję się znowu jakbym miała te 10 lat ... Jednak nie o domku będzie mowa, a o moim pierwszym rosyjskim kosmetyku, który miałam okazję przetestować dzięki firmie Cosmevita ... Po wykończeniu szamponu z firmy Flax, moje włosy zostały powierzone Szamponowi wzmacniającemu z solami Morza Martwego, który przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów. W dalszej części postu opiszę Wam nieco więcej szczegółów na jego temat ...



Od Producenta:

Szampon skutecznie i delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy, witaminizuje i wzmacnia skórę oraz cebulki włosów, stymuluje przemianę materii i krążenie, wspomaga rośnięcie włosów i ułatwia rozczesywanie, zwracając osłabionym i zniszczonym włosom moc i naturalny połysk.

Sposób użycia: niedużą ilość szamponu nanieść na wilgotne włosy, spienić, masując skórę głowy. Spłucz wodą. W razie potrzeby powtórzyć.

Moja opinia:

250 ml szamponu mieści się w plastikowej, turkusowej butelce, zamykanej na tradycyjny klik. Butelka jest nieprzezroczysta, a więc nie ma możliwości kontrolowania zużycia produktu. Design etykiet prosty, ale ładny. Na tylnej etykiecie umieszczono naklejkę z informacjami w języku polskim. Szkoda, że skład szamponu jest tylko w języku rosyjskim.


Konsystencja szamponu jest dość rzadka o błękitnej, przezroczystej barwie. Po kontakcie z wodą, świetnie się pieni. Mimo że ta konsystencja jest dosyć lejąca, to szampon jest wydajny. Niewielka jego ilość wystarcza na umycie moich długich i gęstych włosów.


Zapach szamponu jest delikatny, przyjemny - niczym szczególnym się nie wyróżnia. Szybko ginie na włosach, zwłaszcza, że praktycznie po każdym myciu nakładam na włosy maskę bądź odżywkę.


Jak działa szampon na moje włosy? Przede wszystkim, dobrze je oczyszcza z wszystkich zanieczyszczeń. Nie wysusza skóry głowy, nie podrażnia jej, nie powoduje łupieżu. Producent informuje, że ułatwia rozczesywanie włosów. Niestety tego nie jestem w stanie stwierdzić, gdyż zawsze po myciu stosuję inne produkty, które ułatwiają rozczesywanie. Chociaż w sumie nie zauważyłam, aby po myciu tym szamponem, moje włosy były jakoś szczególnie poplątane. Jeśli chodzi o wspomaganie porostu włosów, to też nie wiem, czy działa, gdyż moje włosy ogólnie same w sobie dość szybko rosną :)



Podsumowując, myślę, że jest to szampon godny uwagi, który warto wypróbować. Z tej serii kusi mnie jeszcze Balsam - płukanka z solą Morza Martwego i wyciągiem ze skrzypu.

  

14 komentarzy:

  1. Tez chętnie wypróbuję, lubię testować coraz to nowe szampony, a tego nie miałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. opakowanie i kolor szamponu przypominają mi szampon, który dawno dawno temu używał mój tata;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz czytam o nim ! Firmy teżnie znam ! Może bym się skusiła ! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym go wypróbowała:))

    OdpowiedzUsuń
  5. nie słyszałam o tym szamponie a wygląda na to, że to ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam, ale po przeczytaniu recenzji, chętnie bym go wypróbowała;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam szamponu, ani firmy... Mogłabym wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam go, ale wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda ciekawie. Ostatnio w drogerii kupiłam rosyjski szampon i ciekawe czy będzie dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie szamponowe nowości. Pewnie gdyby nie fakt, że mam kilka szamponów w kolejce do zużycia to skusiłabym się na zakup tego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam