Aktualna zawartość mojej codziennej makijażowej kosmetyczki!


Cześć Kochani! 

Miałam przygotować aktualizację TAGu "Ile warta jest moja twarz?", ale stwierdziłam, że po prostu pokażę Wam zawartość mojej kosmetyczki, która służy mi do wykonania codziennego makijażu. Na wstępie nie będę się rozpisywać i od razu przechodzę do kosmetyków. Przy każdym postaram się napisać kilka słów o nim :) Zapraszam!


Kosmetyki i akcesoria do codziennego makijażu trzymam we fioletowej kosmetyczce firmy Oriflame. Jest ona pojemna, zasuwana na zamek, przy górnej klapie ma gumeczki, pozwalające na porządek, jeśli chodzi o pędzle, czy kredki do oczu.


Rzadko używam typowej bazy pod podkład. W kuferku z kolorówką pewnie ze 2 - 3 bazy silikonowe posiadam, ale używam ich raczej w jakiś tam szczególnych sytuacjach. Na co dzień, jako bazę stosuję Nawilżający krem matujący firmy Tołpa z serii Botanic, Amarantus. Kremik ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, bardzo fajnie matuje twarz zwłaszcza w strefie T. Zapewnia również skórze odpowiednia nawilżenie. 


Cena kremu: ok. 28 zł/40 ml.


Pod oczy nakładam zaś Żel ze świetlikiem lekarskim z firmy Flos-Lek. Ma on leciutką konsystencję, również szybko się wchłania, wygładza skórę. Przynosi ulgę zmęczonej skórze.


Cena żelu: ok. 7 zł/15 ml.

W codziennej kosmetyczce mam 3 podkłady, które w sumie stosuję naprzemiennie. Pierwszym z nich jest słynny Podkład Colorstay marki Revlon. Aktualnie posiadam wersję do cery normalnej i suchej w odcieniu 150 Buff Chamois, ale spisuje się równie dobrze, jak ten do cery mieszanej i tłustej. Jest to, według mnie, jeden z najlepszych i najtrwalszych podkładów. Zapewnia idealne krycie, fajnie matuje skórę, nie tworzy efektu maski. Jedyny jego minus to fakt, że jest ciężki i przy dłuższym, regularnym stosowaniu zapycha mi cerę. Dlatego nie stosuję go codziennie.


Cena podkładu Revlon Colorstay: ok. 70 zł/30 ml. Taniej można go kupić na allegro, ale trzeba uważać na podróbki.

Drugim podkładem jest Expert Matt Make-Up Matujący firmy Soraya. Jest to mój kolejny podkładowy ulubieniec. Mam go w odcieniu naturalnym 02. Podkład ładnie stapia się ze skórą, nie wchodzi w załamania, nie podkreśla suchych skórek, nie smuży, a co najważniejsze nie tworzy efektu maski na twarzy. Dobrze kryje moje niedoskonałości i zaczerwienienia po krostkach. Podkład matuje skórę na dobrych kilka godzin. Dodatkowo delikatnie ją wygładza, rozświetla i wyrównuje jej koloryt. Buźka wygląda świeżo i promiennie :) Aktualnie jest on dla mnie nieco ciemny, więc pewnie poczeka do lata. 


Cena podkładu: ok. 27 zł/33 ml.

I trzeci podkład odkryty całkiem niedawno to Affinimat Perfecting + Mattifying Foundation firmy Maybelline. Podkład posiadam w odcieniu 03 Light Sand Beige. Jest to jasny kolorek, który ładnie stapia się z moją cerą. Całkiem dobrze matuję skórę, nie podkreśla suchych skórek. Jest lekki, dosyć rzadki, ale nie sprawia problemów z rozprowadzaniem. Jeśli chodzi o krycie to nie jest może jakieś bardzo mocne, ale mi wystarcza. 


Cena: ok. 25 zł/30 ml.

Podkłady nakładam gąbeczką - jajeczkiem BrushArt. To jajeczko jest fantastyczne. Mniej podkładu zużywam, szybciej go nakładam.



Cena: ok. 16 zł.

Po podkładach, pora na korektory. Pierwszym z nich jest BB Concealer Cover & Hydro Care Korektor pod oczy marki Misslyn. Jest to zdecydowanie mój ulubieniec! Aktualnie posiadam  odcień nr 16, który ładnie stapia się ze skórą. Korektor nie dość, że bardzo dobrze kryje, to jeszcze rozjaśnia skórę. Należy jednak uważać, aby nie przesadzić z ilością korektora, gdyż wówczas lubi on "wchodzić" w zmarszczki i wtedy nieestetycznie wygląda. 



Cena: ok. 30 zł/4 ml.

Kiedyś tam będąc w Rossmannie zakupiłam sobie Profesjonalny zestaw korektorów do zadań specjalnych marki Wibo. Wiele osób się tym zestawem zachwycało. Ja jednak mam do niego mieszane uczucia, przez to rzadko go stosuję. Zwykle używam tylko koloru różowego i jasnego beżu. Dla mnie krycie jest kiepskie. I to tyle ode mnie ...




Cena: ok. 12 zł/14 g

I ostatni z korektorów to Cover Stick marki Manhattan. Jest to korektor w sztyfcie, którego używam do maskowania wyprysków. Korektor mam w odcieniu 1 Naturelle. Zapewnia on w miarę dobre krycie, jednak nie do końca dopasowuje się do koloru cery. Korektor jest mega wydajny.



Cena: ok. 20 zł

W mojej kosmetyczce aktualnie znajdują się 2 pudry - jeden prasowany, a drugi sypki. Najpierw kilka słów o Pudrze prasowanym marki Makeup Revoluton. Puder ma w odciniu Porcelain, który na pierwszy rzut oka jest bardzo jasny. Po naniesieniu na twarz, mam wrażenie, że jest on transparentny. Nie zmienia koloru podkładu wcale. Świetnie matowi, idealnie wykańcza makijaż. Na pewno pojawi się jego osobna recenzja na blogu.




Cena: ok. 10 zł/6,8 g.

Jeśli chodzi o sypki to posiadam Matujący puder Perfect Finish marki Hean. Mam go w odcieniu świetlisty beż (nr 465). Odcień ten idealnie pasuje do mojej cery. Ładnie stapia się z podkładem, nie zmienia praktycznie jego koloru. Puder bardzo fajnie matowi skórę - mat ten utrzymuje się tak do 6 godzin, później wymaga lekkiej poprawki.



Cena: ok. 16 zł/20 g.

Róże to coś, co bardzo lubię. Pierwszym z nich jest 2 Skin Pressed Rouge marki Bell. Róż ten jest w takim jakbym ciemniejszym brzoskwiniowym kolorku z domieszką różowego. Ma on bardzo dobrą pigmentację, a więc trzeba uważać podczas nakładania. Róż ładnie podkreśla kości policzkowe, jest trwały.



Cena: ok. 10 zł/4,5 g. 

Jako rozświetlacza używam Wypiekanego różu Universe marki JOKO COSMETICS. Ten róż posiadam w odcieniu oznaczonym J374. Jest to typowy różowy kolorek z domieszką wielu rozświetlających drobinek. Pięknie wygląda na policzkach. 



 Cena: ok. 30 zł/7 g.

W kosmetyczce znalazły się również Rozświetlające perełki marki Essence z serii Cookies & Cream w odcieniu 01 One Sweet Day. Perełki ładnie i delikatnie rozświetlają kości policzkowe. Są mega wydajne. 




Cena: ok. 14 zł/13 g.

Pudry i róże nakładam 2 jakimiś tak zwykłymi pędzlami (ten czarny jest z biedronkowego zestawu) ;)



Brwi ... to ważnym element makijażu, a który szczególnie zaczęłam dbać całkiem niedawno. Do ich podkreślenia używam Zestawu do modelowania brwi z lusterkiem Eye in Style Collection marki Bell o nr 02. W zestawie mamy wosk i cień. Zestawik ten ładnie podkreśla moje brwi oraz trzyma je w ryzach. 




Cena: ok. 17 zł/ 5 g.

Brwi podkreślam przy pomocy pędzelka Pierre Rene Professional



Cena: ok. 10 zł.

Od czasu do czasu do ujarzmienia i lekkiego podkreślenia brwi stosuję Korektor do brwi Art Scenic Eveline Cosmetics w kolorze Brown


Cena: ok. 12 zł/10 ml

Brwi czeszę szczoteczką, którą mam z jakiego tam zestawu ;)


A wyrywam je pęsetą z Avonu (cena: ok. 10 zł).


Oczy ... Tutaj będzie troszkę więcej produków. 

Zacznę od cieni. Nie umiem malować powiek i przyznaję się do tego szczerze. Nie używam cieni codziennie, a jeśli już korzystam zwykle z cieni marek Celia i Virtual. 

Jeśli chodzi o markę Celia to są to Jedwabiste cienie do powiek w kolorach: czerń, złoto i beż ze złotymi drobinkami. Cienie mają w miarę dobrą pigmentację, łatwo się je nanosi na powieki, nie osypują się.




Cena: ok. 10 zł za 3 g.

Cienie do powiek Silver Glamour marki Virtual mam w odcieniach brązu i beżu. Delikatne kolory, idealne na co dzień. Nie sprawiają problemów podczas malowania, nie osypują się, a ich pigmentacja jest taka średnia.




Cena: ok. 8 zł

Cienie nakładam pędzelkami z biedronkowego zestawu :)



Jeśli już włączam cienie do swojego makijażu, to pod nie nakładam Bazę ARTDECO. Podbija ona kolory cieni, a przede wszystkim, sprawia, że utrzymują się dłużej na powiekach. 



Cena: ok. 35 zł/5 ml.

Częściej od cienie używam kredek do powiek. Mam ich sporą kolekcję, jednak aktualnie używam tylko kilka. 

Pierwsza z kredek jest w kolorze czarnym. I jest to Eyeliner Pencil firmy Eveline Cosmetics. Kredka wodoodporna, która długo utrzymuje się na powiekach. Kredka wyposażona została w temperówkę. Można nią szybko i bezproblemowo narysować ładną kreskę :)



Cena: ok. 9 zł

Moją ulubioną kredką jest Żelowa kredka do powiek marki Avon (SuperShock Gel Eyeliner Pencil). Kredką kupiłam w kolorze morskim ♥ Pięknie wygląda na powiece. Kredka miękka, idealna do malowania kresek.



Cena: ok. 20 zł

Trzecia kredka, także marki Avon, jest w kolorze srebrnym. Pochodzi z serii kosmetyków Color Trend. Zwykle używam jej do malowania kreski na dolnej powiece i w kącikach dla rozjaśnienia. Kredka jest już twardsza i dużo ciężej się nią maluje.



Cena: ok. 14 zł.

Kolejna kredka skusiłam mnie swoim kolorem - piękną koralową czerwienią. Jest to kredka Colorama Crayon Khol Maybelline. Kredka jest mięciutka, łatwo się nią maluje. Kolor intensywny, rzucający się w oczy ;) Trwała.



Cena: ok. 12 zł.

Coraz częściej sięgam po typowe eyelinery. W kosmetyczce królują 2. Pierwszy z nich to Wodoodporny eyeliner z pędzelkiem IsaDora. Ten eyeliner jest fantastyczny. Nie wiedziałam, że tak łatwo można wyczarować prostą, ładną kreskę. Eyeliner szybko zasycha, nie odbija się na powiekach, a do tego trwałość zachwyca.




Cena: ok. 70 zł/3 g.

Kolejnym produktem do czarowania kresek, który znalazł miejsce w mojej kosmetyczce, to Wodoodporny tusz do kresek w żelu marki Rimmel. Równie wygodnie maluję się nim kreski, jednak nie jest już tak trwały.


Cena: ok. 25 zł/2 g.

I przechodzę do tuszy do rzęs. Bez nich moich rzęs nie widać, mimo że są w miarę długie i gęste. Aktualnie w kosmetyczce mam 4 tusze: 3 w kolorze czarnym i 1 zielony.

Pierwszy z nich to Pogrubiający tusz do rzęs Miss Sporty Studio Lash Instant Volume. Ten tusz nie jest jakimś moim ulubieńcem, ale otworzyłam go i mam zamiar zużyć do końca. Mam on taką dziwną silikonową szczoteczkę z plastikowym grzebykiem z jednej strony. Trudno jest nią ładnie wytuszować rzęsy. Tusz rzeczywiście daje efekt pogrubienia na rzęsach, lekko je wydłuża, ale zauważyłam, że zostawia niestety na nich grudki.



Cena: ok. 14 zł/8 ml.

Wydłużający tusz do rzęs - Sexy Lashes Volume & More Mascaramarki Misslyn skradł moje serce. Tusz bardzo ładnie wydłuża rzęsy, nieco je pogrubia, ale nie skleja ich. Nie zostawia grudek na rzęsach. Szczoteczka jest dosyć duża i gruba, ale nauczyłam się z nią pracować i nie sprawia mi problemów.



Cena: ok. 33 zł/12 ml.

Jeśli chcę mieć delikatny efekt na rzęsach to wybieram Maskarę Wonder'full z olejkiem arganowym marki Rimmel. Maskara ładnie wydłuża rzęsy, podkręca je, bardzo delikatnie je pogrubia. Ale aby uzyskać taki efekt, muszę kilka razy pociągnąć tuszem rzęsy. To z kolei powoduje, że maskara je nieco skleja. Plus za to, że nie pozostawia grudek na rzęsach. 



Cena: ok. 30 zł/11 ml.

Zielony tusz do rzęs (SuperShock Brights Mascara) zamówiłam z katalogu marki Avon. Tusz ma bardzo fajną, silikonową szczoteczkę z dużą ilością włosków. Kolorek na szczoteczce jest jak najbardziej ok, ale na moich rzęsach prawie go nie widać :( Nakładam go najczęściej na czarny tusz ... Pod światło coś tam zalatuje zielenią ;)



Cena: ok. 36 zł.

I na koniec usta ... Aktualnie używam najczęściej 2 pomadek, 1 błyszczyku i 3 tintów. 

Jedną z moich ulubionych pomadek jest Nawilżająca pomadka do ust marki Wibo o nr 08. Jest to taka koralowa czerwień. Dobrze nawilża usta, nie podkreśla suchych skórek. Jeśli chodzi o trwałość to jest ona średnia.



Cena: ok. 8 zł.

Kremowa pomadka Fashion Colour marki Kobo Professional trafiła również do moich ulubieńców. Posiada ją w pięknym, intensywnym, czerwonym kolorze (nr 112 Hollywood Red). Łatwo się rozprowadza na ustach, nie wysusza ich, nie podkreśla suchych skórek, a do tego jej trwałość jest zadowalająca.




Błyszczyk do ust z witaminami E i C (Trendy Colour LIP GLOSS) marki Sensique posiadam w kolorze soczystego, intensywnego różu (nr 130). Ma on tysiące maleńkich, połyskujących drobinek, które sprawiają, że się mieni. Błyszczyk nie wysusza ust, nie podkreśla suchych skórek. Mam nawet wrażenie, że delikatnie je nawilża. Trwałość średnia.

Cena: ok. 16 zł.



Cena: ok. 6 zł

I na koniec tinty marki Bell. Posiadam 3 testery, które otrzymałam kiedyś w jakiejś drogerii. Kolory są piękne, intensywne, a do tego bardzo długo utrzymują się na ustach. Jak tylko wykończę te testery, to sięgnę po pełnowartościowe opakowania.



I to by było chyba na tyle. Z ciekawości podsumowałam, ile jest warta zawartość kosmetyczki i wyszło mi w sumie ok. 710 zł. Oczywiście część z tych produktów otrzymałam, nie wszystko sama kupiłam (na szczęście :D).

A jak tam zawartości Waszych kosmetyczek do takiego dziennego makijażu? 

  

28 komentarzy:

  1. Wow, sporo tego :D Ale pewnie u mnie wyszłoby podobnie :) Tylko zamiast szminek i tintów byłby błyszczyk i masełka. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie wyszło 671 zł Zapraszam na ten TAG u mnie;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tego masz :)
    Bardzo przyjemny post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja również mam taki kuferek- uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo tych mazideł :D
    Znam tylko tą maskarę Wonderfull :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe kosmetyki i godne uwagi :)
    Teraz na dniach dostałam od Oriflame kosmetyki do testów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam taką samą kosmetyczkę! :D
    i tak: żałuję, że na DDD nie kupiłam pudru MR, bo dużo ludzi je chwali, a cenę mają dobrą ;D
    tą czarną kredkę Eveline używałam swojego czasu :D uwielbiałam ją bardzo :)
    a eyelinery w żelu się u mnie nie sprawdziły :( ten z Rimmela, to nawet godziny nie wytrzymał u mnie na powiece :/
    a Tinty z bell są bardzo fajne :D mam czerwony tester w domu, a w jednej drogerii się wymalowałam różowym, bardzo dlugo się nie chciał domyć :D i wiem, że kiedyś kupię :D chociaż mogliby doprodukować jeszcze kilka innych kolorów, np jakiś neutralny :D czy coś :D
    Dużo fajnych rzeczy używasz! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam. że Bell ma w swojej ofercie taki fajny produkt do brwi. Na pewno go kupię!

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ciekawy pomysł na posta! :)
    widzę, że Twoja zawartość kosmetyczki jest naprawdę ogromna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozświetlające perełki Essence wydają się bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie mogłam się napatrzeć na twoje paznokcie - śliczne! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. stosuje podobne rzeczy na święta trochę więcej, na co dzień - mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Revlon mój ulubiony podkład ♥
    I piękne pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie żelowa forma pod oczy z Flos-lek całkowicie się nie sprawdziła i nie wracam do tego produktu już ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pierwszy rzut oka wydaje się tego sporo, jednak doszłam do wniosku, że mam kosmetyków tyle samo co Ty, jak nie więcej :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna i spora kolekcja:) super! Revlon Color Stay i Rimmel WOnder'Full są świetne, także posiadam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię tą kosmetyczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie o wiele, wiele mniej tego wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ogromna i ciekawa kolekcja :) ja również przepadam za tym eyelinerem z IsaDory - jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  20. Niezła zawartość Pati Twej kosmetyczki, ja musze w końcu spróbować tego podkładu z REVLONA ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo fajna zawartość :) mam róż z bell i zestaw korektorów z wibo i oba kosmetyki bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kilka kosmetyków i ja obecnie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jedyny kosmetyk jaki używam to pomadka elixir :) reszty nie miałam okazji stosować

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tych kosmetyków mam tusz Wonderfull, korektory Wibo oraz liner Isadory :) Fajny zestaw, w sumie może też zrobię taką notkę niebawem, chociaż moja kosmetyczka jest nieco minimalistyczna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam