BingoSpa, Indian, Egzotyczny żel pod prysznic


Cześć Wszystkim :)

Na bohatera dzisiejszego wpisu wybrałam Egzotyczny żel pod prysznic Indian marki BingoSpa. Żele pod prysznic należą do tych produktów kosmetycznych, po które chyba sięgam najczęściej i równie często zmieniam. Przeglądając ofertę BingoSpa postanowiłam właśnie wypróbować coś, czego jeszcze nie miałam. Jeśli interesuje Was, jak spisuje się u mnie żel Indian, to zapraszam do dalszej części wpisu ...



Od Producenta:

W krystalicznym, klarownym żelu  połączonych zostało wiele cudownych składników, pochodzących z subkontynentu indyjskiego,  znanych ze swoich odżywczych i nawilżających właściwości: ekstrakt z bawełny, olejek makadamia, imbir i oligominerały z morskiego błota termalnego. Delikatna, pachnąca piana BingoSpa otuli Twoje ciało zmysłową pieszczotą. Twoja skóra z dnia na dzień stanie się gładsza, lśniąca i ponętna.


Moja opinia:

500 ml żelu otrzymujemy w zwykłej, plastikowej butelce, która w żaden sposób nie przyciągnęłaby mojego wzroku na sklepowej półce. 


Butelka jest przezroczysta, więc możemy kontrolować zużycie żelu. 


Na etykiecie zawarto króciutki opis produktu, skład, pojemność.


Butelka zamykana jest na tradycyjny klik. Zamknięcie jest solidne, otworek do wylewania żelu odpowiedniej wielkości.


Konsystencja żelu jest średnio-gęsta - zdecydowanie bliżej jej do rzadkiej. Ma bardzo ładną, żółtą barwę. Żel wraz z wodą tworzy delikatną piankę. 


Liczyłam, że żel zachwyci mnie zapachem ... jednak nieco się przeliczyłam. Zapach może nie jest brzydki, ale dla mnie nieco sztuczny i mdły. Przez jakiś czas pozostaje na skórze.


Jeśli chodzi o działanie, to nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Dobrze oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, nie podrażnia jej. Nie nawilża skóry, może nawet nieco ją wysusza.


Aktualnie w internetowym sklepie BingoSpa żel ten można kupić w cenie 7,90 zł. 


Jakich żeli pod prysznic używacie najczęściej? :)


 

16 komentarzy:

  1. Miałam sporo żeli z Bingo i bardzo wszystkie lubiłam, szczególnie te algowe ;) Obecnie używam żeli Balea ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że zapach nie jest taki jak się spodziewałaś. Myślałam, że egzotyczny będzie - taki orzeźwiający, szalony :))

    OdpowiedzUsuń
  3. A miałam go brać i dobrze, że nie wzięłam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U nich z zapachami bywa różnie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. W Yves Rocher nie zawiedziesz się na zapachu;). Wiem, bo mam;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Żele pod prysznic to mój hopelek od lat - z tej marki nie miałam nic i chyba bardzo dobrze się stało ;o)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli szału nie robi :) Ja to też często zmieniam i próbuję różnych żeli pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A liczyłam na ładny zapach :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ich żele średnio mi sie podobają :P

    OdpowiedzUsuń
  10. mam arganowy krem pod prysznic z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię testować nowe żele, ostatnio również mydła do ciała. Pewnie kiedyś wypróbuję ten zapach żelu bingo.

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że produkty Bingo Spa są mocno przereklamowane ;) Czytam coraz więcej niepochlebnych recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio testuję płyn do kąpieli z tej firmy i póki co jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  14. szkoda, że zapach bez szału :(

    OdpowiedzUsuń
  15. butelka przeźroczysta, ale za to jaki piękny kolor żelu <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja aktualnie również używam żelu pod prysznic Bingo Spa, z tym że czerwonego, nie pamiętam jaka to wersja, ale przypadł mi do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam