#2 My wishlist: theBalm


Hejka Kochani!

W poniedziałkowy wieczór zapraszam Was na drugi wpis z serii "My wishlist". Poniżej pokażę Wam cudeńka firmy theBalm, które, mam nadzieję, kiedyś zagoszczą w mojej toaletce ... theBalm zachwyciło mnie opakowaniami - myślę, że kradną one serca większości Kobiet <3



Amerykańskie kosmetyki theBalm znane są głównie z doskonałej jakości produktów oraz cudownych opakowań stylizowanych na lata 50-te. Twórczynią marki jest Marissa Shipman. Pierwsze kosmetyki thaBalm powstały w 2004 roku. Marka oferuje wszelkiego rodzaju produkty do makijażu, tj. cienie do powiek, pudry, bronzery, tusze do rzęs itd. Produkty te pozwalają kobietom podkreślić ich naturalne piękno i poczuć się wyjątkowo. 

Na ten moment posiadam zaledwie jeden produkt marki theBalm. Jest nim Paletka cieni do powiek Nude Tude, która początkowo mnie nie zachwyciła mnie. Wiadomo, że opakowanie skradło moje serce, odkąd je tylko zobaczyłam, ale do samych cienie chwilkę się przekonywałam. Miałam wrażenie, że mnie uczulają, ale w końcu doszłam do tego, co podrażnia moje oczy i nie są to te właśnie cienie :) Mogę Was zapewnić, że cienie mają świetną pigmentację i długo trzymają się na powiekach. Więcej o tej paletce napiszę w osobnej recenzji :)









No to przechodzimy do mojej listy życzeń:

1. Mary - Lou Manizer, Rozświetlacz do policzków, ciała i powiek w jednym

Mary-Lou Manizer to produkt wielofunkcyjny, który pięknie rozprasza światło, sprawiając, że skóra wygląda świeżo i młodo. Tworzy efekt tafli na skórze. Można go stosować jako cień do powiek rozświetlający spojrzenie, nabłyszczacz do cery dający subtelny i promienny efekt, lub na dekolt i ramiona dla podkreślenia ich kształtu bądź nadania im subtelnego i romantycznego rozświetlenia.



Mary-Lou Manizer kosztuje ok. 70 zł i szczerze zastanawiałam się, czy produkt jest wart swej cenie. Ale coś mi się wydaje, że warto w niego zainwestować!

2. Bahama Mama, Bronzer, cienie i puder do konturowania w jednym

Bahama Mama to bronzer charakteryzujący się chłodnym, matowym odcieniem. Jest dobrze napigmentowany i bardzo łatwo rozprowadza się równomiernie po skórze, nie zostawiając nieestetycznych smug czy efektu maski. Doskonale nadaje się zarówno do konturowania, jak i do ocieplania całej twarzy. 



Do niedawna bronzer był dla mnie zbędnym kosmetykiem. Aktualnie, praktycznie codziennie, gości na mojej twarzy. Ten jest kolejną moją kosmetyczną zachcianką <3

3. Put A Lid On It, Baza pod cienie do powiek

Put a Lid On It to szybkoschnąca baza pod cienie, która przedłuża trwałość cieni i eyelinera. Wygładza i rozświetla powieki, zapobiega nieestetycznemu gromadzeniu się cieni w załamaniach skóry.


Póki co, używam bazy podcienie marki ArtDeco. Spisuje się ona bardzo dobrze, ale kusi mnie wypróbowanie tej :)

4. Sexy Mama, Transparentny matujący puder

Sexy Mama to transparentny, matujący puder do twarzy o niezwykle gładkiej konsystencji oraz matowym wykończeniu. Jest idealny dla osób, które mają problem z błyszczącą się cerą, gdyż wchłania nadmiar serum, wygładza oraz zmniejsza wszelkie niedoskonałości skóry. Idealnie komponuje się z każdym podkładem.



Matujących pudrów używam namiętnie. Niby znalazłam swojego ulubieńca marki mySecret, ale oczywiście nie będę sobą, gdy nie przetestuję Sexy mamy ;)

5. Hot Mama!, Róż do policzków i cienie do powiek w jednym

Hot Mama! to uniwersalny i wielofunkcyjny produkt, który z powodzeniem stosować można jako róż na policzki, cień do powiek, subtelny rozświetlacz bądź odbijający światło finisher niezwykle pomocny w makijażu ust. Ma bardzo gładką i jedwabistą konsystencję, zawiera też cząsteczki odbijające światło, doskonale rozświetla kości policzkowe, nadaje cerze bardziej promienny i rozświetlony wygląd.



Dla takich wielofunkcyjnych produktów jestem jak najbardziej na tak!

6. Nude Dude, Paleta cieni do powiek z pędzelkiem

Nude Dude to paleta 12 cieni w opakowaniu w stylu PIN-UP Girls. W palecie znajdują się cienie w kolorach od bardzo naturalnych, poprzez rozświetlające aż do mocnych, intensywnych barw.



Składając zamówienie na iperfumy.pl, zastanawiałam się, którą paletkę wybrać: Nude Tude, czy właśnie Nude Dude. Teraz chcę mieć je dwie <3

7. Meet Matt(e) Nude, Paleta cieni do powiek

Meet Matt (e) Nude to paletka składająca się z 9 matowych cieni do powiek w kolorach nude. Wszystkie kolory w palecie są naturalne i wyważone, nałożone na powieki prezentują się subtelnie i elegancko. Cienie charakteryzują się bardzo wysoką pigmentacją, dzięki czemu doskonale się rozprowadzają i utrzymują się na powiekach niezwykle długo.



Matowe cienie należą do moich ulubionych, a ta kolorystyka jest idealna na co dzień.

To takie 7 kosmetykó firmy theBalm, które koniecznie chciałabym poznać :) Polecacie, któryś z kosmetyków tej marki? 


 

19 komentarzy:

  1. czaję się na kilka z tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Opakowania mają naprawdę przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają mi się opakowania tych produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudaaa, szczególnie róż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. na bronzer to i ja bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna jest ta paletka nude :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Posiadam bronzer i rozświetlacz - uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Skusiłam się na Bahama Mama i myślę, że jest trochę przereklamowana... Nie chodzi o to, że jest z nią coś nie tak, ale jakby ktoś mi ją pokazał bez informacji, że to Bahama Mama, to w ogóle nie zwróciłabym na ten bronzer uwagi :P Zdecydowanie bardziej wolę Nubian Desert z KOBO, a "mama" zalega w kuferku i czeka na swoją drugą szansę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałabym stąd wszystko, są cudne < 3

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie marzy się rozświetlacz, ale najpierw muszę zużyć sleeka

    OdpowiedzUsuń
  11. też bym chciała bahama mama :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi też się marzy kilka produktów TheBalm :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne mają te kosmetyki. Ja mam ochotę na bronzer i rozświetlacz.

    OdpowiedzUsuń
  14. oj tak wszystko by się chciało mieć :)
    ja choruję na mary lou i palete nude tude od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam wszystkie te produkty, baza to totalna porażka, artdeco najlepsza, ewentualnie zoeva

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam