Joanna, Power Hair, Szampon, odżywka i ampułki wzmacniające


Cześć!

Kilka miesięcy temu, na fan page Laboratorium Kosmetyczne Joanna na fb, zakwalifikowałam się do testów produktów do pielęgnacji włosów Power Hair.  Przyznam szczerze, że wylądowały one w szafce z zapasami, aż pewnego dnia Michał oznajmił, że włosy mu zaczęły wypadać. Od razu wpadłam na pomysł, aby to właśnie jemu przekazać do testów Szampon, odżywkę i ampułki wzmacniające Power Hair. Jeśli jesteście ciekawi, jak produkty się u niego sprawdziły, zapraszam do dalszej części wpisu ...



Od Producenta:

Czy zdajesz sobie sprawę, że włosy na różne sposoby dają nam znać, że coś im dolega. Jednym z niepokojących objawów jest ich nadmierne wypadanie. W trosce o zdrowie i piękny wygląd Twoich włosów powstała nowa seria – Power Hair, przeznaczona do włosów słabych, cienkich i z tendencją do wypadania. Badania dowodzą, że efektem stosowania kosmetyków Power Hair jest widoczna poprawa kondycji włosów. Zostaje przywrócony zdrowy i mocny wygląd, następuje stymulacja ich wzrostu i redukcja wypadania.

Receptura została oparta o zaawansowane składniki:
alfa-hydroksykwasy - ułatwiają wnikanie substancji aktywnych do mieszka włosowego,
trimetylglicyn - dzięki niemu do cebulek włosowych zostaje dostarczona energia, potrzebna do prawidłowego wzrostu włosa,
hexapeptyd - ułatwia zakotwiczenie cebulki włosowej w skórze głowy,
ekstrakty z drzewa chininowego, arniki i żeń-szenia - stymulują mikrokrążenie powierzchniowe skóry głowy, zapewniając jej optymalną rewitalizację,

witaminy o właściwościach antyoksydacyjnych - skutecznie chronią włosy przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi.

Szampon wzmacniający 

Szampon wzmacniający Power Hair, dzięki optymalnie skomponowanym składnikom, wzmacnia cebulki włosowe i zmniejsza wypadanie włosów. Dokładnie myje osłabione pasma włosów, stopniowo poprawiając ich wygląd, a przy tym nie podrażniając skóry głowy.




Nasza opinia:

200 ml szamponu mieści się w nieprzezroczystej, plastikowej butelce zamykanej na tradycyjny klik. Design opakowania czytelny, przejrzysty i w sumie przyjemny dla oczu. 




Na tylnej etykiecie umieszczono dokładny opis produktu, sposób użycia, skład, datę przydatności do użycia, informację o pojemności.




Konsystencja szamponu jest dosyć rzadka, po kontakcie z wodą tak średnio się pieni. Jeśli chodzi o zapach to jest on przeciętny i dosyć słaby, nie pozostaje na włosach.



Michał stwierdził, że szampon dobrze oczyszcza włosy - utrzymywały one świeżość do 2-3 dni, nie plącze ich w czasie mycia. Szampon nie podrażnił skóry głowy, nie wywołał łupieżu.

Odżywka wzmacniająca

Odżywka Power Hair, dzięki odpowiednio skomponowanym składnikom, ułatwia wnikanie substancji aktywnych do wnętrza mieszków włosowych. Wzmacnia cebulki włosowe i zmniejsza wypadanie włosów. Odżywka delikatnie pielęgnuje przeciążone włosy, a przy tym nie podrażnia.



Nasza opinia:

Odżywka - 200 g, podobnie jak szampon, znajduje się w plastikowej butelce zamykanej na klik



Na tylnej etykiecie również znajdziemy jej dokładny opis, skład itd.




Konsystencja odżywki, jak na tego typu produkt, jest rzadka, lekka, kremowa, barwy białej. Dobrze rozprowadza się po włosach, łatwo ją się spłukuje. Zapach taki sam, jak w przypadku szamponu.



Odżywka wygładza włosy, ułatwia ich rozczesywanie, nie obciąża ich. 



Ampułki wzmacniające

Ampułki wzmacniające z serii Power Hair, dzięki odpowiednio dobranej recepturze ułatwiają wnikanie substancji aktywnych do wnętrza mieszków włosowych. Ampułki wzmacniają włosy i stymulują ich wzrost.



Nasza opinia:

4 ampułki otrzymujemy zapakowane w kartonowe pudełeczko, na którym odnajdziemy sporo informacji na ich temat. 



W szklanych ampułkach znajduje się przezroczysty płyn, który należy wetrzeć w skórę głowy. Jedna ampułka mieści 10 ml płynu. Jego zapach jest podobny do wcześniejszych produktów.




O działaniu samych ampułek, ciężko jest cokolwiek powiedzieć, dlatego też na koniec podsumujemy działanie całej serii, jeśli chodzi o wzmocnienie włosów. 



Wypytałam Michała, jak tam jego włosy i stwierdził, że aktualnie, w sumie coś ich mniej tam wypada. A więc seria Power Hair w jakimś stopniu wzmacnia te włosy. 

Seria Power Hair to, oprócz szamponu, odżywki i ampułek, także kuracja wzmacniająca, za której testowanie wzięłam się ja :)

Sprawdziłam ceny tych produktów w internetowym sklepie Joanna i są one tanie - szampon i odżywkę można na być w cenie po 6 zł, natomiast ampułki kosztuje ok. 10 zł :)

Znacie tę serię Power Hair? Jeśli tak, to dajcie znać, jak się u Was spisuje :)


 


15 komentarzy:

  1. Już o niej słyszałam i myślę że sięgnę po nią gdy moje włosy zaczną wypadać

    OdpowiedzUsuń
  2. O tą serię sama bym wypróbowalka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam ale myślę że niebawem się to zmieni bo moje włosy lecą jak szalone :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam jeszcze o tej serii ale ciekawei się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te produkty widzę po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeśli chodzi o wypadanie to mam już swojego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam, moje wypadanie zmniejszył Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo nie wiedziałam, ze joanna ma az tak specjalistyczną serię ;o ale fajnie że sie rozwja w tym kierunku ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych produktów, nie słyszałam o nich wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam ale to bardzo ciekawe kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie zainteresowała ta seria !

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny zestaw, muszę polecić córce, bo ma wyjątkowo osłabione włosy.

    OdpowiedzUsuń
  13. moim zdaniem aby kosmetyki tego rodzaju poprawiły stan włosów, muszą być stosowane długo - kilka miesięcy. Łatwość rozczesywania to nie jest poprawa kondycji cebulek włosowych. Ale praktycznie wszystkie wcierki (ampułki) coś dadzą - byle nie przesadzać z intensywnością wcierania. Sama stosowałam różne - od Vichi do jakiś z Macro (dla fryzjerów). I wszystkie po jakimś czasie dawały poprawę. Szampon i odżywka działają na strukturę włosa i efekt jest praktycznie natychmiastowy.
    Inne pytanie do autorki bloga: dlaczego podpis pod tekstem (ten fioletowy) to rozmarzona Skrzpaczka? Czy brak literki "y" jest właśnie efektem rozmarzenia :)))))?

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jest tak źle ;d Mam nadzieję, że u mnie dobrze się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam