Nowości marki Revlon - rewolucyjne tusze do rzęs


Cześć Kochani!

Która z Was słyszała już o wyjątkowej linii maskar Love Is One stworzonej przez markę Revlon? Jasny podział i proste nazwy mówiące wprost o tym, jaki efekt uzyskamy malując nimi rzęsy, sprawiają, że wybór odpowiedniego tuszu nigdy nie był tak łatwy. Marka Revlon wypuściła na rynek pięć nowych tuszy do rzęs z pięcioma różnymi szczoteczkami, które pogrubiają, wydłużają, pogrubiają i wydłużają, a także wyraźnie podkreślają rzęsy. Ja miałam okazję poznać trzy maskary: Ultimate All-in-One, Super Length i Dramatic Definition. Jeśli ciekawi Was, jak te maskary sprawdzają się u mnie, to zapraszam do dalszej części wpisu.



Maskary znajdują się w podłużnych opakowaniach, wykonanych z solidnego plastiku, o pojemności 8,5 ml. Część opakowania w kolorze czarnym jest matowa, natomiast górna odkręcana część - połyskująca. Tusze różnią się od siebie kolorami odkręcanych końcówek. Podsumowując, opakowania maskar przyciągają.



MASKARA ULTIMATE ALL-IN-ONE - czerwona

"Wszechstronny tusz, który spełnia wszystkie oczekiwania! Nowa formuła, która za pomocą jednego tuszu stworzy idealne rzęsy: pogrubione, wydłużone, perfekcyjnie rozdzielone, podniesione od nasady, w intensywnym kolorze. Specjalnie zaprojektowana szczoteczka w kształcie elipsy Power Mini Brush™ rozprowadza tusz tak, aby rzęsy wyglądały spektakularnie. Unikalny, mini rozmiar ułatwia aplikację oraz pozwala na dotarcie do wszystkich włosków. Dostępne kolory: Blackest Black."

Cena: 59,90 zł



Nie ukrywam, że szczoteczka, w którą został wyposażony ten tusz, początkowo mnie przeraziła. Jest naprawdę malutka i trzeba nauczyć się z nią współpracować. Kilka początkowych spotkań z tą szczoteczką zakończyło się u mnie wytuszowaniem nie tylko rzęs, ale także powiek i skóry pod oczami ;) 



Szczoteczka Power Mini Brush ma sporo maleńkich i krótkich wypustek. Jej rozmiar sprawia, że dociera do każdej nawet najmniejszej rzęsy. 



Maskara Ultimate All-in-One pogrubia rzęsy, wydłuża i podkręca, ale też nieco je skleja. Niemniej jednak efekt mi się podoba. 



MASKARA DRAMATIC DEFINITION - fioletowa

"Wyraźnie podkreślone rzęsy, które kuszą! Elastyczna formuła zapewnia efekt sztucznych rzęs bez obciążenia. Wielowarstwowa silikonowa szczoteczka Lash Separator Brush™ grupuje rzęsy w kępki, jednocześnie ich nie skleja. Dostępne kolory: Blackest Black."

Cena: 49,90 zł



Silikonowa szczoteczka tej maskary skradła moje serce. Jej podłużny kształt i ogromna ilość dosyć długich wypustek sprawiają, że malowanie rzęs staje się przyjemnością. 




Maskara Dramatic Definition wydłuża rzęsy, rozdziela je i sprawia, że jest ich dwa razy więcej! Efekt niesamowicie mi się podoba! Jest to mój nr 1!



MASKARA SUPER LENGTH - zielona

"Niezwykle długie rzęsy, w których zakochasz się od pierwszego spojrzenia! Bogata formuła z wydłużającymi włóknami łatwo rozprowadza się na rzęsach i pięknie je rozdziela. Nowa szczoteczka Lash Stretch Brush™ rozprowadza tusz nawet na najkrótszych rzęsach maksymalnie je wydłużając. Końcówka szczoteczki w kształcie stożka dociera do najmniejszych rzęs. Długie włosie szczoteczki wydłuża rzęsy. Dostępne kolory: Blackest Black (również w wersji wodoodpornej)."

Cena: 49,90 zł



Maskara Super Length wyposażona została w dużą szczoteczkę w kształcie stożka/choinki z długimi włoskami. Nie jestem fanką tego typu szczoteczek, jednak muszę przyznać, że całkiem dobrze maluje się nią rzęsy. 





Tusz ładnie wydłuża rzęsy, podkręca, pogrubia je, nieco sklejając przy tym. Mam wrażenie, że efekt jest troszkę podobny do Ultimate All-in-One, jednak bardziej delikatniejszy.



Mam wersję wodoodporną, która utrzymuje się na rzęsach przez cały dzień!!! 



Podsumowując, maskary z serii Love Is One nie odbijają się na powiekach, nie kruszą się, są trwałe. 



Maskary możecie kupić m.in. w drogeriach Douglas



Dajcie znać, która maskara najbardziej Wam się spodobała :)

 

27 komentarzy:

  1. Chętnie bym wypróbowała któraś z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają ciekawie, ale efekt do mnie nie przemawia... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie najbardziej kusząca jest fioletowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fioletowa chyba najlepsza :)
    Jeśli masz ochotę na wspólną obserwację to zapraszam :)
    Poklikaj u mnie jeśli możesz w najnowszym poście

    ---------------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Fioletowa jest ciekawa, fajne mają opakowania te nowości revlona :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety świeże tusze sklejają rzęsy ;/ zawsze mam ten problem ;)
    Mogę prosić o poklikanie w linki w ostatnim poście?? Bardzo mi to pomoże ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta zielona ma moim zdaniem najlepszą szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt niestety nieciekawy - strasznie sklejają Twoje rzęsy, ale może jak poleżą z 2 tygodnie, to formuła się zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają ciekawie, ale cenowo niestety nie dla mnie ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz je widzę. Bardzo nie lubię jak tusz skleja rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe szczoteczki mają i śliczne opakowania, mnie kuszą wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mówiąc szczerze, żadna mnie nie zachwyca... efektu na rzęsach właściwie brak... a szkoda. Śliczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz je widzę, ale jakoś żadna mnie nie przekonała

    OdpowiedzUsuń
  14. wow, wyglądają cudnie, chętnie bym je wszystkie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. prezentuja sie bardzo przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo fajnie wizualnie opakowania wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie widzę ich u siebie:( jedynie ładnie wyglądają w opakowaniach.

    OdpowiedzUsuń
  18. mają śliczne opakowania, ale szczoteczki zupełnie mi nie pasują :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej mi się podoba efekt drugiego tuszu, pięknie kolorowe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Faktycznie wersja fioletowa daje najlepszy efekt na twoich rzęsach :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam