Miss Sporty, Really Me!


Cześć Kochani!

Jakiś czas temu, pokazywałam Wam na blogu niespodziankę, którą otrzymałam od marki Miss Sporty. W uroczym, pastelowym worku znalazłam kosmetyki do makijażu z serii Really Me! Postanowiłam, że w jednym wpisie podzielę się wrażeniami na temat całej tej serii. Stąd też zapraszam Was na krótkie recenzje podkładu w sztyfcie, maskary ze stopniową koloryzacja rzęs, dwustronnych kredek do oczu oraz balsamów do ust. Na końcu wpisu pokażę także, jak te kosmetyki prezentują się w makijażu. 



Zanim przejdę do opinii na temat poszczególnych kosmetyków, muszę wspomnieć, iż seria Really Me! powstała z myślą o powrocie po feriach zimowych do szkoły, na uczelnię, czy do pracy. Według mnie, skierowana jest głównie do nastolatków, którym mocny makijaż nie jest wskazany, ale delikatne zatuszowanie niedoskonałości i podkreślenie urody, jak najbardziej.


Really Me! Second Skin Effect Foundation, Podkład dający efekt drugiej skóry

Podkład, dokładnie 7 g, otrzymujemy w solidnym, plastikowym opakowaniu w uroczym, pastelowym odcieniu różu <3 Jest on w formie  wysuwanego sztyftu, stąd też szybko, wygodnie i precyzyjnie aplikuje się go na skórę. Po aplikacji, ja jeszcze dodatkowo delikatnie wklepuję go gąbeczką-jajeczkiem.




Posiadam odcień 001 Really Ivory. Początkowo miałam wrażenie, że jest on dosyć jasny. Jednak po wykonaniu makijażu i przyjrzeniu się skórze stwierdziłam, iż w stosunku do mojego naturalnego koloru skóry jest nieco za ciemny. Ale na pewno sprawdzi się idealnie w okresie letnim, kiedy złapię troszkę koloru :) 




Podkład bardzo fajnie wtapia się w skórę, nie tworzy efektu maski, wyrównuje kolory skóry, a przede wszystkim wygląda naturalnie, a więc jak najbardziej pasuje uczennicom do szkoły. Kryje drobne niedoskonałości. Z większym pryszczami, problemami skórnymi sobie nie poradzi. Utrwalony pudrem nie ściera się w ciągu dnia. Utrzymuje się bez problemów do 10 godzin.

Cena: 18,49 zł



Really Me! Volume & Tint Maskara, Tusz pogrubiający z efektem stopniowej koloryzacji

5,7 ml tuszu mieści się w miętowo-turkusowym opakowaniu z różową nakrętką. A więc znowu design opakowania zdecydowanie na plus. 



Konsystencja maskary jest dosyć gęsta w kolorze typowej, mocnej czerni (001 Really Black).


Tusz wyposażony został w stożkową szczoteczkę z tradycyjnymi włoskami, którą łatwo się manewruje i maluje rzęsy


Tusz wydłuża rzęsy, nieco je pogrubia, podkręca i unosi. Daje ładny, delikatny, nieprzesadzony efekt. Co ważne, nie kruszy się, nie osypuje, bezproblemowo się zmywa. 

Cena: 15,49 zł


Really Me! Combo Shadow & Liner, Cień i kredka w jednym produkcie

Produkty te posiadam w dwóch wersjach kolorystycznych - 002 Really Dreamy i 004 Really Punky. Really Dreamy to cień w srebrnym odcieniu oraz szary eyeliner, natomiast Really Punky to cień w złoto-beżowym odcieniu oraz czarny eyeliner.



Cienie są dosyć twarde i ciężko się je rozprowadza po powiekach, także wiele nimi nie zrobimy, jedynie delikatnie podkreślimy oko. Druga strona tych kredek, czyli eyelinery, spisuje się nieco lepiej. Można nimi spokojnie namalować fajną kreskę. 

Cena: 12,99 zł/sztuka 


Really Me! Glossy Liquid Lip Balm, Nabłyszczający balsam do ust

Balsamy (10,5 ml) otrzymujemy w plastikowych, przezroczystych, bardzo dziewczęcych tubeczkach. W paczce znalazłam trzy wersje kolorystyczne. Poniżej pokazuję Wam dwie, gdyż jedna już powędrowała do mojej Siostrzenicy. 




Balsamy mają gęstą, lepką konsystencję typową dla błyszczyków. Skośny aplikator pozwala na wygodną i szybką aplikację. Pachną przyjemnie, cukierkowo. 


003 Really Pink to delikatny, słodki róż, natomiast 003 Really Apricot to z kolei taka nudziakowa brzoskwinka


Balsamy ładnie podkreślają ust, nadając im połysku. Nie podkreślają suchych skórek, nie wysuszają ust. Fajnie, że w ich składzie znajdziemy witaminy A, C i E, a także nawilżające olejki odżywcze.

Cena: 12,99 zł/sztuka


I tak jak obiecałam, na koniec makijaż wykonany kosmetykami Miss Sporty Really Me! 



Brwi także podkreśliłam produktem marki Miss Sporty, a dokładnie  zestawem Eyebrow Kit Studio zawierającym wosk z pigmentem i cień koloryzujący, o którym więcej opowiem w osobnym poście. Koniecznie dajcie znać, jak Wam się podoba :)

 

7 komentarzy:

  1. Jakie mega urocze opakowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny makijaż. Szczególnie podkreślone oczy. Interesujące kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko ale urocze opakowania ♥ Już same opakowania wołają " weź mnie weź mnie " :D

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajne produkty! a ich opakowania - rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny makijaż :) Kosmetyki mają cudowne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane tutaj słowo :)**

Staram się każdego z Was odwiedzać :)

Pozdrawiam